Bretania

bretaniaŻycie Bretanii jest nieodłącznie związane z morzem. Ten stosunkowo niewielki półwysep ma tak nieregularną i poszarpaną linię brzegową, że stanowi ona jedną trzecią całego wybrzeża Francji, a żaden punkt nie jest oddalony od morza o więcej niż 80 kilometrów. Dlatego jednym z podstawowych zajęć Bretończyków było od zawsze rybołówstwo. Niezapomnianych wrażeń dostarcza wizyta o świcie na targach rybnych, zwanych cńee. Wyjątkowo trafnie, gdyż po francusku crier znaczy, krzyczeć. Już o wschodzie słońca wracają pierwsi rybacy i na wybrzeżu wystawiają w skrzyniach posortowane według gatunków ryby. Kupcy przechadzają się od łodzi do łodzi, uzgadniają ceny, targują się, ustalają coś ze wspólnikiem na drugim końcu targu. Zewsząd słychać krzyki – jak na prawdziwej giełdzie, tyle że tu brokerzy nie są ubrani w śnieżnobiałe koszule i krawaty, a w sztormiaki i gumowce. Świeżutkie ryby jeszcze tego samego dnia trafiają do restauracji na terenie całej Bretanii. Stanowią podstawę kuchni tego regionu i nie może ich zabraknąć w żadnym menu. Ale nie samymi rybami Bretania żyje. Notuje się niezwykle silne pływy morskie, dzięki którym kraina ta słynie z ostryg zbieranych podczas odpływu. Potęgę tutejszych pływów najlepiej widać w należącym wprawdzie już do Normandii, ale odległym zaledwie o kilka kilometrów od granicy z Bretanią Mont-Saint-Michel – zbudowanym na szczycie skały olbrzymim opactwie, pełnym strzelistych kamiennych budynków w różnych stylach architektonicznych. Zespół klasztorny jest sam w sobie interesujący, ale najbardziej nieprawdopodobne jest to, że wzgórze w zależności od poziomu wody staje się niekiedy wyspą. Różnica między przypływem i odpływem wynosi nawet 15 metrów.

This entry was posted in Inne. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>